Pokazywanie postów oznaczonych etykietą obiektywy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą obiektywy. Pokaż wszystkie posty

o_O_o

Tematyka mglista jakoś nie opuszcza mnie i mojego bloga... Zatem jeszcze jedna porcja mglistości o poranku z użyciem mojego ulubionego obiektywu. Nie ma to jak stara poczciwa Minolta AF 28-135/4-4,5. Pisałem już sporo o tym obiektywie wymieniając jego wady i zalety (vide: Minolta AF 28-135 F4-4.5 - obiektyw prawie idealny).

Fog
Mgła [Fog]
| Sony A700 | MAF 28-135/4-4,5 | ISO 200 | 60 mm | f/9 | 1/5 s | +1,3 EV |

Minolta AF 100-400/4,5-6,7 APO - czyli znośna lekkość obiektywu

Minolta AF 100-400/4,5-6,7 APO, to kolejny obiektyw ze "stajni" Minolty. Kupiłem go na portalu aukcyjnym już blisko 2 lata temu i coraz bardziej się z nim zaprzyjaźniam. Stanowi dobre uzupełnienie do MAF 28-135/4-4,5 lub SAL 16-105/3,5-5,6 w fotografii krajobrazowej. Czasami rywalizuje o miejsce w mojej torbie fotograficznej z MAF 70-210/4 i coraz częściej tę rywalizację wygrywa ze względu na zakres ogniskowych i dobre właściwości optyczne. 
Stawa Młyn - Świnoujście
Sony A700 | MAF 100-400/4,5-6,7 APO | ISO 200 | 130 mm | f/14 | 1/320 s
Obiektyw, który pojawił się na rynku w połowie lat 90. XX w. ma stosunkowo niewielkie rozmiary (minimalna długość 149 mm), jest dobrze wykonany (plastik, metal, szkło) i stosunkowo lekki (waga bez osłony przeciwsłonecznej, to ok. 850 g). Przy zwiększaniu ogniskowej jego długość dość znacznie rośnie (do 226 mm). Jak w większości obiektywów z tamtych lat. XX w. pierwszy człon rotuje przy ostrzeniu, co może być problemem przy filtrach nakręcanych (gwint 72 mm). Żeby uzyskać ostry obrazek należy domknąć przysłonę o ok. 2 działki, szczególnie na długim końcu. Lepiej też mieć na podorędziu statyw, na który zapniemy obiektyw podłączony do korpusu aparatu. Do obiektywu nie przewidziano oryginalnego mocowania statywowego, choć stosunkowo niewielka waga powoduję, że nieźle trzyma się na statywie wraz z korpusem A-700.  

Ratusz we Wrocławiu
Sony A700 | MAF 100-400/4,5-6,7 APO
| ISO 400 |250 mm | f/10 | 1/640 s
Wadą jest za to wolna praca, baaaaardzo wooooolna praca, szczególnie w zakresie 200-400 mm i problemy z trafieniem z ostrością w zakresie 300-400 mm i gorszych warunkach oświetlenia (na "długim" końcu największy otwór przysłony to 6,7, co nie pomaga w sprawnym łapaniu ostrości). Wadą może być też minimalna odległość ostrzenia wynosząca 2 m. Maksymalne powiększenie (skala odwzorowania) to 1:4 (0.25×) czyli raczej szkło nie nadaje się do makrofotografii. Czasami przy kadrowaniu przydaje się przycisk blokady ostrości umieszczony z boku obiektywu. 

Ze względu na wolną pracę i problemy z trafieniem z ostrością w słabym oświetleniu obiektyw nie nadaje się do fotografii sportowej, czy do innych dynamicznych scen (w tym przypadku sięgam po Tokinę ATX 80-200/2,8), za to przy starannym użyciu odwdzięcza się pięknym obrazkiem, szczególnie w zakresie 100-300 mm. Ładnie rozmywa też tło dzięki 9-listkowej przysłonie (choć wolę to co można uzyskać z MAF 70-210/4). Jest to świetny wybór dla użytkowników bagnetu Sony A bawiących się w fotografię krajobrazową, czy utrwalających detale architektoniczne (vide kolejny post). W internecie można znaleźć też sporo przykładów zastosowania do zdjęć lotniczych, a nawet przyrodniczych (czyli dla chcącego... da się ;-)).

Obiektyw jest całkiem nieźle oceniany przez użytkowników (vide dyxxum.comdslr-forum.de)

Minolta AF 28-135 F4-4.5 - obiektyw prawie idealny

Dziś parę słów o obiektywie prawie idealnym... Prawie, bo mającym kilka wad, które mogą przeszkadzać, ale cała lista zalet równoważy i znacznie przewyższa niedostatki tego "szkiełka". Minolta AF 28-135 F4-4.5, bo o nim jest ten tekst, to obiektyw stary, jak na obecne czasy, bo pojawił się na rynku w 1985 r. Stary, ale doskonale radzący sobie w pojedynku ze współczesnymi plastikowymi obiektywami.

Najpierw kilka zdań o wadach. Solidna metalowa obudowa (metal i szkło), spory rozmiar i waga mogą być odbierane jako wada w porównaniu ze współczesnymi plastikowymi lekkimi obiektywami. Niewątpliwą wadą jest kiepska praca pod światło. Flary, które pojawiają się przy fotografowaniu pod słońce stanowią poważny problem. Można temu częściowo zaradzić stosując osłonę przeciwsłoneczną.
Przedni człon obiektywu rotuje przy zmianie ogniskowej (przy ostrzeniu już nie), co nieco utrudnia stosowanie filtrów, ale spokojnie da się nad tym zapanować. Duży gwint filtra (72 mm), nie przeszkadza mi, bo pracuję z filtrami systemu Cokin, a w razie potrzeby nakręcam 2 pierścienie redukcyjne i otrzymuję średnicę 62 mm i możliwość nakręcania filtrów polaryzacyjnych stosowanych z innymi szkiełkami. To zdecydowanie tańsze rozwiązanie niż kupowanie drogiego filtra o z dużym gwintem. Nie wiadomo dlaczego producent nie przewidział do tego obiektywu osłony przeciwsłonecznej, ale doskonale można temu zaradzić kupując gumowy składany zamiennik. W mojej konfiguracji wygląda to zatem tak - obiektyw nakręcam redukcję 72->67, przykręcam gumową osłonę przeciwsłoneczną (z metalowym gwintem 67 mm), a następnie redukcję 67->62. Przy matrycy APS-C nie ma problemu winietowania przy takim rozwiązaniu. Kolejna wada to lokalizacja pierścienia ostrości. Projektanci umieścili go tuż przy bagnecie, co znacznie zwiększyło sprawność autofocusu, ale utrudniło nieco ręczne ostrzenie. Można się jednak i do tego przyzwyczaić.

To tyle o wadach, bo zalety zdecydowanie przeważają i powodują, że jest to mój ulubiony uniwersalny obiektyw do fotografii krajobrazowej. Po pierwsze odpowiada mi zakres. Wynika to może z mojego stylu fotografowania, bo 28 mm na szerokim końcu, po uwzględnieniu rozmiaru matrycy daje 42 mm, czyli "prawie standard", a 135 mm, czyli ok. 200 mm na "małej" klatce jest... bezcenne. Do jakości wykonania i uzyskiwanego obrazka nie mogę się przyczepić. Niezła plastyka, piękne kolory, ładne rozmycie tła (choć nie tak ładne jak w MAF 70-210/4) i dobra ostrość w całym zakresie, to podstawowe jego zalety. Stosunkowo najsłabiej (co nie oznacza, że źle) spisuje się na 28 mm przy f/4 na brzegach kadru. Lekkie domknięcie pooprawia ostrość. Przy f/8 na "małej klatce" jest ostry zarówno w centrum, jak i na brzegach kadru. Obiektyw ostrzy od ok 1,5 m, ale w funkcji makro (maksymalne powiększenie 1:4) od ok. 25 cm. W tryb "makro" przechodzi się zmieniając położenie przełącznika na korpusie, a ostrzy się wówczas tylko ręcznie Duży maksymalny otwór przesłony sprzyja sprawnemu działaniu AF i z reguły nie mam problemu z "łapaniem" ostrości, również w gorszych warunkach oświetlenia.

Minolta AF 28-135 F4-4,5 to jedno z moich podstawowych szkieł "krajobrazowych" i chyba najczęściej podpięte do aparatu, gdy idę na poranne lub wieczorne zdjęcia. Stosuję je zamiennie z obiektywem SONY 16-105/3,5-5,6. Obiektyw sprawdza mi się również w fotografii portretowej. Tu przydają się zdecydowanie jego dłuższe ogniskowe i niezła plastyka obrazka. Po prostu lubię ten obiektyw...

Doskonałe praktyczne teksty tego obiektywu przeprowadził Kurt Munger. Warto również poczytać opinie użytkowników na stronach Dyxum czy porównanie z innymi obiektywami na stronie artaphot. Dla osób lubiących pogrzebać przy obiektywach przydatne będą informacje z tej strony.


Samyang 8/3,5 Aspherical IF MC Fish-eye

Wnętrze Bazyliki w Wambierzycach
Ostatnio robię sporo zdjęć obiektywem Samyang 8/3,5 Aspherical IF MC Fish-eye więc postanowiłem podzielić się wrażeniami z jego użytkowania.
Obiektyw kupiłem w promocji w sklepie internetowym cyfrowe.pl. Na stronie sklepu pojawiała się informacja o promocji - można go było kupić za mniej niż 500 zł. Po złożeniu zamówienia sklep  usiłował wykpić się brakiem towaru (zadziwiająco częsta jest ta praktyka z niby promocjami w e-sklepach, a potem okazuje się, że towar nagle "wyszedł"), ale dzięki burzy jaką to rozpętało na forum KKM - zrealizował w końcu zamówienia. Niestety przy następnej takiej sytuacji już nie zachował się honorowo. Od tego czasu omijam cyfrowe.pl szerokim łukiem...
A wracając do Samyanga - to ciekawy, dobry optycznie i stosunkowo tani obiektyw typu rybie oko. Kąt widzenia 180 stopni, światłosiła 3,5 i ogniskowa 8 mm, przy rozsądnej cenie i braku tego typu szkieł systemowych powodują, ze cieszy się on sporą popularnością wśród użytkowników lustrzanek Minolta i Sony z bagnetem A. Wady, to duża aberracja chromatyczna przy maksymalnym otworze przysłony (szczególnie na bokach kadru) i brak możliwości stosowania filtrów ze względu na wystającą, wypukłą soczewkę i zintegrowaną osłonę przeciwsłoneczną. Moja wersja obiektywu ma płynnie regulowaną przysłonę, przez co łatwo ją przez przypadek przestawić. Ostrość ustawia się ręcznie, ale nie ma z tym problemu - po przymknięciu o 2-3 działki, ustawieniu odległości na ok. 0,6 metra można nie martwić się o ostrość od 30 cm do nieskończoności.
Bazylika w Wambierzycach
Obiektyw świetnie sprawdza się przy fotografowaniu wnętrz budynków; często używam go w obiektach sakralnych. Zakładałem go też do fotografowania architektury w wąskich ulicach, gdy brak miejsca do zrobienia kilku kroków w tył. Sprawdził się też w fotografii krajobrazowej. Fajne kadry wyszły np. w Błędnych Skałach (vide poprzednie posty).
Fotografując Samyangiem 8/3,5 trzeba mieć świadomość powstawania olbrzymich krzywizn i wypaczenia perspektywy. Można jednak tę "wadę" kreatywnie wykorzystać. Widziałem już świetne zdjęcia robione na koncertach, czy innych imprezach w halach i na wolnym powietrzu. Obiektyw ze względu na olbrzymi kąt widzenia "łapie światło" i tak na dobrą sprawę nie wiadomo jak przy danym ujęciu zareaguje światłomierz aparatu. Zazwyczaj robię kilka zdjęć przy różnych ustawieniach odpowiednio korygując ekspozycję.
Okolice Grodziska Maz.
Zdjęcia ilustrujące ten wątek przedstawiają trzy przykłady zastosowania obiektywu. Obróbka pierwszego i drugiego zdjęcia polegała wyłącznie na wywołaniu RAW-a i konwersji do skali szarości, a trzecie zdjęcie wymagało już wyprostowania perspektywy.


Sony A-700 i A-100, obiektyw Samyang 8/3,5

Kunst Haus Wien - rybim okiem

Spojrzenie na Muzeum Hundertwassera z perspektywy obiektywu typu "rybie oko". Fotografowałem obiektywem Samyang 8/3,5 FishEye. Moim zdaniem efekt wyszedł bardzo ciekawy. Inny przykład zastosowania tego obiektywu pokazywałem przy okazji zdjęć z Błędnych Skał i fotografii Bramy św. Michała w Hofburgu.

Sony A-700, Samyang 8/3,5, ISO 400, f/8, ustawienia manualne

Sonnar MC 135mm f/3.5 Carl Zeiss Jena

Kilka słów o moim ulubionym stałoogniskowym obiektywie. To stary dobry Sonnar MC 135mm f/3.5, który był produkowany w zakładach Carl Zeiss w Jenie (byłe NRD) aż do lat 90. XX w.
Konstrukcja optyczna obiektywu składa się z 4 elementów w 3 grupach. Jest to bardzo poręczne "szkło". Jakość wykonania jest dobra. Metalowa, zwarta obudowa z wysuwaną osłoną przeciwsłoneczną powoduję, że waży on 430 g, przy wymiarach 5,1 x 8,9 cm. Jak każdy obiektyw z mocowaniem M42 daje możliwość wyłącznie ręcznej kontroli ostrości i przysłony, ale ma przełącznik trybu A/M, co znacznie ułatwia pracę. Soczewka pokryta jest warstwami przeciwodblaskowymi MC (Multi-Coated) o rubinowym zabarwieniu. Minimalna przysłona to f/22, a minimalna odległość ostrości wynosi 1 m. Rozmiar gwintu filtra to 49 mm. Na matrycy w rozmiarze APS-C (1,5 x) obiektyw ma pole widzenia zbliżone do obiektywu o ogniskowej 202 mm (dla pełnej "klatki").
Obiektyw używam z lustrzanką Sony podpięty przez pierścień z chipem, który umożliwia potwierdzenie "złapania" ostrości. Jest ostry już od pełnego otworu przysłony, a lekkie przymknięcie jeszcze poprawia ten stan.
Sonnar sprawdzał się u mnie w makrofotografii. Połączony za pośrednictwem starych radzieckich pierścieni pośrednich czy mieszka pozwalał zachować sporą odległość od fotografowanego obiektu. Używam go również w fotografii krajobrazowej jako poręczny, krótki teleobiektyw, który umożliwia wyizolowanie interesującego motywu z tła, bądź pozwala zapewnić dużą głębię ostrości.

To świetny poręczny obiektyw, doskonała i tania alternatywa dla tanich i kiepskich teleobiektywów kitowych

Zdjęcie:  przykład zastosowania Sonnara podpiętego do A-700; fotografia wykonana ze statywu na pełnym otworze przysłony (f/3,5)

Źródła informacji: SLR lens review , Po prostu fotografować, Foto Pszoniak

Nieobiektywnie o obiektywach

Postanowiłem napisać kilka słów o "szklarni". - obiektywach, które używam i używałem.  W zasadzie jest to wersja mojego postu z forum KKM, ale tu mam więcej miejsca na opisanie swoich wrażeń z ich używania. Będę wracać do tego wątku i sukcesywnie go zmieniać/uzupełniać...

 8/3,5 Aspherical IF MC Fish-eye
Ciekawy, dobry optycznie i stosunkowo tani obiektyw typu rybie oko. Wady, to duża aberracja chromatyczna przy maksymalnym otworze przysłony i brak możliwości stosowania filtrów ze względu na wystającą, wypukłą soczewkę i zintegrowaną osłonę przeciwsłoneczną. Moja wersja obiektywu ma płynnie regulowaną przysłonę, przez co łatwo ją przez przypadek przestawić. Ostrość ustawia się ręcznie, ale nie ma z tym problemu - po przymknięciu o 2-3 działki, ustawieniu odległości na ok. 0,6 metra można nie martwić się o ostrość od 30 cm do nieskończoności. 
Obiektyw świetnie sprawdza się przy fotografowaniu wnętrz obiektów.

 AF 24/2,8
Jeden z moich najnowszych nabytków i od razu stał się jednym ulubionych obiektywów. Mały, dość szybki, ostry od pełnej dziury - czyli same zalety. Wad jeszcze się nie doszukałem. Może znajdę je z czasem?

 AF 50/1,7
Kolejny bardzo dobry, choć rzadko używany przeze mnie obiektyw. Klasyka Minolty o dobrych własnościach optycznych i doskonałej mechanice. Rywalizuje o miejsce w mojej torbie fotograficznej z MAF 50/2,8 Macro. 
Ostatnio znów wraca do łask.

 AF 50/2,8 Macro 
Stary ale bardzo dobry obiektyw do fotografii w dużym zbliżeniu i krajobrazowej. Charakteryzuje go doskonała ostrość, kolor, kontrast i rozmycie tła. Niestety jest bardzo wolny i ma dość wąski pierścień do manualnego ostrzenia, ale to chyba jego jedyne wady. Fajny, ale ostatnio mniej go używam.

 AF SP 90/2,8 Di Macro
Świetny i ostry obiektyw do fotografii makro i krajobrazowej. Ma bardzo szeroki i wygodny pierścień do manualnego ostrzenia. Mechanizm przełączania AF/MF przez przesunięcie pierścienia ogniskowych nie działa z naszym bagnetem i czasami przeszkadza w pracy. Przydatny jest za to limiter, dzięki któremu obiektyw pracuje szybciej w przedziale 0,4 m do nieskończoności. Obiektyw jest ostry już od pełnej dziury. Głęboko schowana przednia soczewka powoduje, że spokojnie może być używany bez osłony przeciwsłonecznej. Obiektyw sprawdza się również w portretach. Jedno z moich podstawowych szkieł.

 DT 16-105/3,5-5,6
Uniwersalny obiektyw "spacerowy" zamknięty w kompaktowej obudowie. Zalety to bardzo szeroki zakres ogniskowych oraz szybka i dość cicha praca - jak na "śrubokręt". Dzięki szerokim pierścieniom wygodnie zmienia się ogniskową (może z nieco za dużym oporem) i ostrzy ręcznie, choć AF z reguły nie sprawia problemów. 
Charakteryzuje się bardzo dobrą jakością obrazu w centrum kadru w zakresie 16-35 mm i słabszą na brzegu, szczególnie przy skrajnych ogniskowych. Domknięcie przysłony o 2 działki poprawia ostrość na brzegach. Najsłabiej wypada przy 50 i powyżej 100 mm. Wadą jest wyraźna aberracja chromatyczna przy krańcach zakresu. Nie pomaga tu nawet domknięcie przysłony. Również mocno winietuje przy szerokim kącie, więc w przypadku filtrów nakręcanych sprawdzają się tylko wersje slim. Przymknięcie przysłony poprawia sytuację. 
Plastikowa obudowa nie wygląda zbyt solidnie i łatwo ją zarysować. Gumy na pierścieniach szybko się utleniają i szarzeją.
Obiektyw stosuję na zmianę z MAF 28-135/4-4,5, głównie gdy potrzebuję szerszego spojrzenia na krajobraz.

 AF SP 17-50/2,8 XR Di II LD Aspherical (IF)
Ostry, szybki i dość dobrze wykonany. W centrum - ostry od pełnej dziury, na brzegu - wymaga lekkiego domknięcia. Domknięcie poprawia również znacznie problemy z aberracją chromatyczną, które występują na 17 mm. W zasadzie można go domknąć do f/3,5-4 i nie martwić się o ostrość czy aberrację. Dystorsja łatwo daje się korygować w programach graficznych. Nieciekawy bokeh, co powoduje, że nie używam go do krajobrazów. Wadą może być również mały kąt obrotu pierścienia ostrości, co utrudnia precyzyjne ostrzenie ręczne. Z reguły jednak nie ma problemu z AF. To mój podstawowy obiektyw w fotografii imprezowo-portretowej. Używam go również fotografując wnętrza.

 AF 28-135/4-4,5
Niezła plastyka, piękne kolory, ładne rozmycie tła (choć nie tak ładne jak w MAF 70-210/4) i dobra ostrość w całym zakresie, to podstawowe jego zalety. Stosunkowo najsłabiej (co nie oznacza, że źle) spisuje się na 28 mm przy f/4 na brzegach kadru. Lekkie domknięcie pooprawia ostrość. Przy f/8 na "małej klatce" jest ostry zarówno w centrum, jak i na brzegach kadru. Obiektyw ostrzy od ok 1,5 m, ale w funkcji makro (maksymalne powiększenie 1:4) od ok. 25 cm. Duży maksymalny otwór przesłony sprzyja sprawnemu działaniu AF i z reguły nie mam problemu z łapaniem ostrości, również w gorszych warunkach oświetlenia.
Solidna metalowa obudowa, spory rozmiar i waga mogą być odbierane jako wada w porównaniu ze współczesnymi plastikowymi obiektywami. Niewątpliwą wadą jest kiepska praca pod światło i brak oryginalnej osłony przeciwsłonecznej. Przedni człon rotuje przy zmianie ogniskowej (przy ostrzeniu już nie), co nieco utrudnia stosowanie filtrów. 
Zalety jednak zdecydowanie przeważają i powodują, że jest to mój ulubiony uniwersalny obiektyw do fotografii krajobrazowej. Zakres bardzo mi odpowiada, a do jakości wykonania i obrazka nie mogę się przyczepić. Jedno z moich 4 podstawszkieł "krajobrazowych" i chyba najczęściej podpięte do aparatu.

 AF 70-210/4
"Kultowy" obiektyw w systemie. Dobre światło, niezła jakość obrazka i ładne rozmycie tła - to jego zalety, podobnie jak solidna budowa. Obiektyw jest dość ciężki i wolny. Naprawdę ostry od pełnej dziury. Przedni człon rotuje przy ostrzeniu, co utrudnia stosowanie filtrów (ale raczej ich z nim nie stosuję). W sumie fajny i dość tani teleobiektyw, ale bardziej pasuje mi zakres MAF 100-400/4,5-6,7. Miałem go sprzedać, ale ostatnio znów wrócił do łask jako uniwersalna portretówka. Podoba mi się również jego plastyka w krajobrazach.

 AT-X 80-200/2,8
Mój podstawowy obiektyw w fotografii imprezowo-portretowej, jako uzupełnienie zakresu Tamrona 17-50/2,8. To chyba jeden z najtańszych jasnych obiektów zmiennoogniskowych na wtórnym rynku. Dobrze wykonana, wręcz pancerna obudowa i ładne oddanie kolorów to jego podstawowe zalety. Obiektyw jest ciężki i "głośny", ale za to szybko ostrzy. Mimo sporej wagi bardzo wygodnie się go trzyma i pracuje w trybach manulanych. Oba pierścienie, szerokie i wygodne - wyjątkowo dobrze "leżą" mi w dłoni. Przydaje się mocowanie statywowe choć nie daje się go zdjąć.
Wadą jest bardzo duża aberracja chromatyczna, szczególnie na f/2,8. Wymaga przymknięcia do f/3,5-4, żeby zniwelować tę wadę i poprawić ostrość. Przy f/8 jest bardzo ostry, a aberracja chromatyczna nie jest praktycznie widoczna. Jego wady nie przeszkadzają jednak zupełnie w moich zastosowaniach. Stosuję wymiennie z MAF 70-210/4

 AF 100-400/4,5-6,7 APO
Niedawno kupiony i w miarę poznawania coraz bardziej mi pasuje; stanowi dobre uzupełnienie do MAF 28-135 lub SAL 16-105 w fotografii krajobrazowej. Rywalizuje o miejsce w mojej torbie z MAF 70-210/4 i czasami wygrywa ze względu na zakres i jakość obrazka. 
Obiektyw o stosunkowo niewielkich rozmiarach, dobrze wykonany i stosunkowo lekki (jak na taki zakres). Przy zwiększania ogniskowej jego długość dość znacznie rośnie. Jak w większości obiektywów z lat 90. XX w. pierwszy człon rotuje przy ostrzeniu, co może być problemem przy filtrach. Żeby uzyskać ostry obrazek należy domknąć przysłonę o ok. 2 działki, szczególnie na długim końcu. Lepiej też mieć na podorędziu statyw. 
Wadą jest wolna praca, szczególnie w zakresie 200-400 mm i problemy z trafieniem z ostrością przy 400 mm i gorszych warunkach oświetlenia. Szkoda też, że nie przewidziano do niego oryginalnego mocowania statywowego, choć stosunkowo niewielka waga powoduję, że nieźle trzyma się na statywie wraz z korpusem A700.
Obiektyw przy starannym użyciu odwdzięcza się pięknym obrazkiem. Ładnie rozmywa też tło dzięki 9-listkowej przysłonie.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...